Moje odchudzanie

Rozpocząłem tą dietę, bo moja mam usłyszała o niej w lokalnej telewizji, tu w Miami. Mama choruje na serce i martwiła się też o moje zdrowie - miałem wówczas 36 lat, a ważyłem około 125 kilogramów. Dlatego jako prezent załatwiła mi wizytę u dietetyka ze szpitala Mt. Sinai.

Moim problemem jeśli chodzi o jedzenie była ilość, nie jestem zwolennikiem słodyczy, natomiast lubiłem wypić kilka piw, szczególnie w weekendy. Trudno mi było z tym skończyć. Nigdy nie jadałem śniadań, tylko piłem kawę, na lunch zjadałem sałatkę lub makaron. Tyle, że przez cały dzień coś przekąszałem - musiałem spróbować wszystkiego co przynosili do biura, wieprzowina, pieczywo, a potem normalny obiad na którym podawano jakieś mięso lub rybę z ziemniakami, ryżem lub makaronem. Mnóstwo węglowodanów. Bardzo duże porcje wszystkiego. Jak widzicie odchudzanie dla mojej osoby nie było czymś naturalnym oraz łatwym, zawsze kiedy ktoś mi mówił: “Spróbuj diety” - uśmiechałem się i dalej robiłem swoje. Poprzez spożywanie alkoholu również z mojego organizmu wypłukiwały się witaminy więc był to podwójny problem.

W weekendy było jeszcze gorzej, nieraz jadłem poza domem w piątek, sobotę i niedzielę,a do obiadu wypijałem ze dwa drinki. A przecież restauracyjne jedzenie zazwyczaj nie jest zbyt zdrowe i mało której diecie nie szkodzi. Na dodatek wcale nie wykonywałem ćwiczeń fizycznych.

Kiedy spotkałem się z dietetyczką, powiedziała, że moje nawyki żywieniowe może nie są najlepsze, ale też nie najgorsze. Problemy wynikłay z tego co jem w połączeniu z ilością i brakiem ruchu. Wcześniej też próbowałem diety i udawało mi się stracić trochę kilogramów. Raz byłem na diecie aż cztery miesiące, jednak kiedy przerywałem, wrcałem do poprzedniej masy ciała.

W końcu zdecydowałem się przejść na tę dietę jakiś rok temu, gdy już ważyłem więcej niż kiedykolwiek, odchudzanie po prostu wydało mi się konieczne. Przestałem się mieścić w swoje ubrania, ale za nic nie chciałem kupić nowych. Właśnie wtedy moja matka poznała tą dietę i podarowała mi wizytę u dietetyczki.

Pierwsze dni nie były takie złe. Dietetyczka wyjaśniła mi na czym polega pierwsza ścisła faza diety i poradziła żebym jej przestrzegał przez od 2 do 4 tygodni. Jestem prawdziwym mięsożercą, toteż w początkowej fazie odchudzanie kiedy można jeść do woli chude białko, czułem się całkiem dobrze. Tyle, ile odjąłem sobie z węglowodanów, dodawałem w mięsie więc nie byłem głodny. Już wówczas pomyślałem, że dieta nie musi być aż taka straszna. Na śniadania jadłem jajka z szynką. Kazali mi zrezygnować z dolewania do kawy mleka i śmietanki ze względu na tłuszcz więc próbowałem sztucznych zabielaczy do kawy, bez węglowodanów, ale nie mogłem tego pić. To było coś z czego nie potrafiłem zrezygnować toteż sam staram się po prostu używać tego w małych ilościach. Podczas całej diety wydaje mi się, że z tym było najtrudniej.

Comments

You must be logged in to post a comment.

Leave a Reply:

Name *

Mail (hidden) *

Website